Niebezpieczeństwo zranienia przez delfiny

Jeśli turysta decyduje się na pływanie z delfinem, także w basenie, musi brać pod uwagę ryzyko WYPADKU i ZRANIENIA. Jest to przecież kontakt z dzikimi, nieudomowionymi zwierzętami. Niektóre urodziły się w niewoli, inne zostały odłowione ze środowiska naturalnego. Mimo tresury w dalszym ciągu są to jednak zwierzęta nieprzewidywalne.

Kuriozalnie ryzyko wypadku w delfinarium jest większe niż w czasie pływania z dzikimi delfinami w morzu. Jest to spowodowane tym, iż w niewoli zwierzęta te są o wiele bardziej zestresowane, nie mają jak wyładować frustracji seksualnej, nie mają gdzie się schronić przed dominującymi osobnikami, przez wiele godzin poddawane są działaniu stresującej dla nich głośnej muzyki…

„Uśmiechnięty pysk” delfina jest tu bardzo zwodniczy. Badania dotyczące wypadków spowodowanych przez delfiny w czasie programów pływania z tymi zwierzętami w delfinariach pokazują, że nie są to wcale rzadkie przypadki. „W czasie takich programów zdarzało się, że ludzie byli poważnie ranieni w wyniku zachowań agresywnych bądź  o charakterze seksualnym. Takie agresywne zachowania przejawiały się w gryzieniu, uderzaniu pyskiem, uderzeniach płetwami, choć wcale nie ograniczały się jedynie do tych ataków” (Frohoff and Packard, 1995).

Z kolei w badaniach Samuels i Spradlin (1995) odnotowano następujące agresywne zachowania delfinów w stosunku do ludzi przebywających z nimi w wodzie w delfinariach: straszenie otwartym pyskiem i demonstrowaniem zębów, uderzenia, zmuszanie do cofania się, napieranie, nagłe zwroty, bardzo szybkie manewry wykonywane w bezpośredniej bliskości człowieka, kłapanie szczękami, popychanie, uderzenia płetwami, uderzanie ogonem o wodę, zachowania seksualne. Wszystkie tego typu zachowania delfinów w niewoli są bardzo trudne do przewidzenia, zaś ryzyko, na jakie naraża się  zwłaszcza dzieci, powinno być szczególnie starannie przemyślane.

Inni badacze, jak Frohoff, zwracają uwagę, że delfiny bywają agresywne nawet w stosunku do trenerów, a więc osób, z którymi zwierzęta mają częsty i regularny kontakt, które znają od dawna. O podobnych wydarzeniach donoszą też inni biolodzy zajmujący się behawiorem i treningiem delfinów (Frohoff 2004, Defran i Pryor 1980, Sweeney 1990).

Takie wydarzenia są raczej przemilczane, gdyż ośrodki nie chcą antyreklamy, niemniej jednak od czasu do czasu można o nich przeczytać w mediach albo obejrzeć ujęcia nakręcone amatorską kamerą i umieszczone np. na you tube.

Oto kilka przykładów:

W listopadzie 1999 r. Ministerstwo Środowiska na Bermudach poinformowało, że co najmniej dwie osoby zostały pogryzione podczas regularnych sesji pływania z delfinami w jednym  z tamtejszych ośrodków . Ugryzienia były na tyle poważne, że ofiary wymagały hospitalizacji (Ministerstwo Środowiska, Bermudy 1999).

W sierpniu 2000 r. 11-letnie dziecko został ugryziony przez białuchę (wala białego) w  Marine Park w Kanadzie.  Skończyło się na kilkunastu szwach (Ananova 2000).

W czerwcu 2003 r.  japońska gazeta doniosła, że kobieta pozwała hotel w Taiji, gdyż doznała poważnych obrażeń,  w tym kilka złamanych żeber i pęknięcia kręgów, po tym, jak delfin uderzył w nią w trakcie  sesji wspólnego pływania w hotelowym delfinarium (Mainichi Shimbun 2003).

W 2006 r. kobieta w czasie pływania z delfinami w jednym z obiektów turystycznych na Kubie została uderzona w bok przez delfiny znajdujące się tam w niewoli,  doznała złamania żebra , które przebite jej płuco (Stallard 2006).

I jeszcze kilka filmów obrazujących, co zdarza się w czasie takich sesji pływania z delfinami:

Równie mało przyjemne są sytuacje, w których delfin zaczyna traktować człowieka jako obiekt seksualny. Choć może się to wydawać zabawne, warto pamiętać, że od zachowań seksulanych do agresji jest już bardzo blisko, a napięcie seksualne u delfina może skutkować gwałtownymi ruchami i zagrożeniem dla bezpieczeństwa osoby przebywajacej  z nim w wodzie (obejrzyj poniższy film, najlepiej od „czasówki” 0:30).