Delfiny w delfinariach Ukrainy

W 2009 r. organizacje przyrodnicze Ukrainy – Drużyny Ochrony Przyrody: Kijowa, Charkowa, Dniepropietrowska oraz Narodowe Centrum Ekologiczne Ukrainy, jak również obrońcy zwierząt i nieobojętni ludzie – zetknęli się ze zjawiskiem delfinariów wybudowanych stacjonarnie albo mobilnych, przemieszczających się daleko od morza, do wielkich miast: Kijowa, Charkowa, Dniepropietrowska, Lwowa i Doniecka.

W wodach ukraińskich mórz: Czarnego i Azowskiego, żyje trzy gatunki waleni – butlonos Tursiopstruncatus, morświn, zwany azowką Phocoenaphocoena i delfin zwyczajny Delphinusdelphis. Liczebność butlonosa szacowana jest na 5-10 tys. sztuk, delfina zwyczajnego – ponad 10 tys. sztuk i morświna – 5-10 tys. sztuk. Zanim zaczęto ich populacje eksploatować na skalę przemysłową szacowano że jest ich kilka milionów sztuk. W 1994 r. wszystkie gatunki zostały wpisane do czerwonej Księgi Ukrainy i otrzymały status rzadkich lub wrażliwych. Zgodnie z ustawą o Czerwonej Księdze dopuszcza się tylko wyjątkowe ich pozyskiwanie i wyłącznie w celach naukowych i selekcyjnych. Jednak pod płaszczykiem szlachetnych działań – ratunku i rehabilitacji, delfiny, które przypadkowo zaplątały się w sieci, albo zostały wyrzucone na brzeg i przeżyły zostawia się w delfinariach. Niektóre centra pod pretekstem ochrony odławiają nawet zdrowe delfiny, aby je potem przetrzymywać w celu ciągnięcia zysków. W niewoli najlepiej przeżywa butlonos.

Jak ptaki w klatce

Kijów położony jest w odległości 430 km do Morza Czarnego. W basenie o głębokości 4,5 m i średnicy 20 m, w sztucznie zasalanej wodzie trzymane są dwa delfiny o długości ciała 2,5 m i wadze 150-300 kg – Szyper i Bosman. W chwili otwarcia tego delfinarium 19 września 2009 roku znajdowało się tam 4 delfiny, los dwóch z nich nie jest znany, wg słów właściciela trafiły do innych delfinariów. Delfiny są własnością delfinarium NEMO, które wykorzystuje je w celach komercyjnych. Dwa razy dziennie są pokazywane odwiedzającym. Jest tak co dzień prócz poniedziałków, za to w weekend pokazy odbywają się 3 razy dziennie. Prócz tego delfinarium świadczy usługi kąpieli z delfinami, podwodne pływanie w akwalungu a także raz w tygodniu romantyczne, nocne show. Zwierzęta wykorzystywane są także do zajęć z delfinoterapii, czyli pływania chorych dzieci z delfinami, co wg pracowników delfinarium przynosi terapeutyczny efekt.

Delfinarium Kijów

Źródło:  http://www.walschutzaktionen.de

Ale delfiny to przecież dzikie zwierzęta nawykłe do życia w otwartym morzu, do polowania na żywe ryby (w delfinariach karmi się je mrożonymi), nurkowania na głębokość do 150 m, wskakiwania nad powierzchnię wody do 3 metrów, rozpędzania się do prędkości 40 km/h, orientowania za pomocą echolokacji oraz porozumiewania poprzez specjalne sygnały dźwiękowe. W sztucznym basenie, pokrycie jego ścian wytwarza efekt echa i zwielokrotnia odbijanie się fal dźwiękowych co wpływa negatywnie na delfiny. Życie delfinów, które trafiają do delfinariów zmienia się radykalnie i na zawsze. Zmuszone są tłumić większość swoich naturalnych instynktów, żyć według innego porządku dnia, trzymać się narzuconej przez człowieka dyscypliny, nawet nauczyć się przystosowywać swój wzrok. Delfiny nawykły do podwodnego stylu życia a w delfinarium powinny stale trzymać się na powierzchni wody i wykonywać różne triki. Woda w delfinariach powoduje choroby skóry u delfinów, aby im zapobiec cały czas dodaje się do pożywienia różne leki. Człowiek nie jest w stanie zapewnić delfinom należnych warunków bytowania. Czy zwierzę w takiej sytuacji może leczyć dzieci, promienieć miłością i radością? Nigdy już nie wróci do morza, jego przeznaczeniem jest przeżyć całe swoje pozostałe życie w basenie. Potrwa ono kilka lat, przy wyjątkowym szczęściu ponad 10?

Walka z delfinariami

Jacques Mayol, jeden z najsłynniejszych nurków na świecie zwany człowiekiem-delfinem, który jako pierwszy osiągnął głębokość stu metrów na wstrzymanym oddechu (w 1976 r.), był też wielokrotnym mistrzem świata w freedivingu (nurkowaniu na wstrzymanym oddechu) pisał tak: „Najlepszym sposobem wyrażenia naszej wdzięczności dla delfinów byłoby zostawienie ich w spokoju. W wielu przypadkach, bezspornie, delfiny nas przewyższają, choćby w tym, że niczego od nas nie potrzebują. Nie trzeba im niczego! A najważniejsze czego one zupełnie nie potrzebują to są te zagrożenia i zanieczyszczenia oceanu, za które odpowiada człowiek. To człowiek potrzebuje delfinów, a nie na odwrót. Czego możemy nauczyć delfiny, co byłoby dla nich korzystne? Nosić melonik, jak to robią podczas komercyjnych spektakli w wielkich oceanariach? Czytać? Słuchać muzyki? Najpiękniejsza muzyka na świecie to szum wiatru, wody, śpiew ptaków, dźwięki morza. A może nosić ubranie? Ich skóra służy im przez cały rok. Cóż tedy? Co chcemy osiągnąć? Powiem wam tak: powinniśmy uwolnić się od własnego egoizmu. Jesteśmy obłudni. Człowiek uwielbia delfiny! Oczywiście, tylko że robi to dla swojego zadowolenia, aby zrobić z nich wasali, lokajów, niewolników, roboty noszące na plecach bomby. I jest do tego zdolny. Jaką farsą i cynizmem jest nazywanie swoimi ‘wodnymi przyjaciółmi’ istoty, które schwytaliśmy i wytresowaliśmy. Czyż nie stały się one już tylko klownami w parkach wodnych wielu zakątków ‘cywilizowanego świata’?”.

Delfinarium Donieck

Źródło:  http://www.walschutzaktionen.de

Ukraińscy obrońcy przyrody stworzyli grupy robocze i zaczęli kampanię na rzecz ochrony delfinów. Napisano wiele pism do państwowych organów ochrony przyrody. Okazało się, że delfinaria nie mają kompletu wymaganych dokumentów i pozwoleń na przetrzymywanie delfinów. Podczas kontroli przeprowadzanych przez Państwową Inspekcję Ekologiczną wykryto wiele naruszeń prawa odnoszącego się do ochrony zwierząt. Póki co zamknięte zostały delfinaria we Lwowie i Dniepropietrowsku oraz jedno z dwóch kijowskich. Czy przyczyną ich zamknięcia były działania obrońców przyrody, czy też spadek liczby odwiedzających – trudno jednoznacznie określić. Jednak obrońcy delfinów prowadzili intensywną kampanię: przeprowadzono wiele akcji informacyjnych przed budynkami delfinariów, rozdawano ulotki mieszkańcom, składano petycje i szeroko rozprzestrzeniano informację w massmediach.

Kampania przeciw komercyjnemu wykorzystywaniu delfinów w delfinariach trwa nadal. Wciąż istnieją znacznie oddalone od morza delfinaria w Charkowie, Doniecku i Kijowie. Kijowskie delfinarium NEMO już dwa razy było oficjalnie zamykane przez Państwową Inspekcję Ekologiczną ale ciągle funkcjonuje.

Głównym celem kampanii jest powrót delfinów w pierwszej kolejności do delfinariów morskich, ponieważ delfin przetrzymywany w delfinariach oddalonych od morza nie może być od razu wypuszczony do niego. Zwierzę przyzwyczaja się do ludzi i do pokarmu, którym są mrożone ryby. Aby ów cel osiągnąć należy przede wszystkim doprowadzić do wydania przez Ministerstwo Ochrony Środowiska Ukrainy stale obowiązującego rozporządzenia o wprowadzeniu ograniczenia specjalnego wykorzystywania (pozyskiwania z naturalnego środowiska bytowania) waleni Morza Czarnego i Azowskiego. Oprócz tego trzeba udoskonalić system monitoringu delfinów w Ukrainie, zabronić wytwarzania, sprzedaży i korzystania z sieci rybackich niebezpiecznych dla delfinów. Stopniowo należy przejść do rozwiązania problemu nadmorskich delfinariów, których jest ponad 10 i przetrzymuje się w nich ok. 50-ciu delfinów oraz opracować projekt centrów rehabilitacji delfinów, zamiast delfinariów.

Na koniec warto przytoczyć słowa Henry’ego Bestona, amerykańskiego pisarza, naturalisty, z jego książki „Dom na krawędzi”: „Powinniśmy inaczej odnosić się do zwierząt – z większym zrozumieniem a może i wdzięcznością. Człowiek zatracił kontakt z przyrodą, zbudował swoje życie na ufności dla swego rozumu i pewnych wyobrażeniach i dlatego patrzy na zwierzęta jedynie poprzez ‘lupę’ ludzkiej wiedzy, a ona powiększa tylko piórko czy włosek, a pozostały obraz – zamazuje. Patrzymy na zwierzęta z wysoka, sądząc, że ich los jest godny pożałowania: przecież w porównaniu z nami są bardzo niedoskonałe. Ale mylimy się, okrutnie się mylimy. Po prostu nie należy do zwierząt przykładać ludzkiej miarki. Ich świat jest starszy od naszego i doskonalszy i one również są istotami bardziej doskonałymi niż my. Zachowały wiele zdolności i uczuć, które my zagubiliśmy: żyją słuchając głosów niedostępnych naszemu słuchowi. Zwierzęta nie są naszymi braćmi mniejszymi czy ubogimi krewnymi. To inne narody, które wraz z nami wchodzą w sieć życia i czasu. I są tak samo jak my poddani ziemskim wspaniałościom i cierpieniom.”

Wyratujemy delfiny od komercyjnego wykorzystania w delfinariach !

Katarina Polańska

Drużyna Ochrony Przyrody m. Kijowa „Zielona Przyszłość”

Narodowe Centrum Ekologiczne Ukrainy

Tłumaczenie: Krzysztof Wojciechowski

Więcej informacji na stronach:

Delfinaria: chlorowane więzienia – http://rescuedolphin.blogspot.com/

Przyroda Ukrainy – http://pryroda.in.ua/